![]() |

![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
PLUSY I MINUSY
SPÓŁDZIELNI SOCJALNYCH Niekonomia
społeczna Polskie organizacje
„ideologicznie” odżegnują się od działalności odpłatnej czy zatrudniania
płatnego personelu. Pojawia się więc pytanie, czy mamy szanse na rozwój
przedsiębiorstw społecznych? O
organizacjach społecznych mawia się ostatnio „ekonomia społeczna”. Jest to
związane zarówno z podejmowaniem przez coraz większą liczbę organizacji
działalności odpłatnej lub gospodarczej, jak i – przede wszystkim – z
nadziejami, jakie pokłada się w nich jako instytucjach mogących odciążyć
państwo w niektórych funkcjach socjalnych. Szczególną rolę w tym zadaniu
miałyby pełnić tzw. „przedsiębiorstwa społeczne” – nowy typ podmiotów
realizujących cele społeczne poprzez działania bliskie zwykłym firmom. Nauczyć
się pracy. Rzecz o spółdzielniach socjalnych Ustawa
o spółdzielniach socjalnych przepadła jeszcze w Sejmie poprzedniej kadencji.
Posłowie podejrzewali, że stworzy raj podatkowy. Tymczasem ludzie w
spółdzielniach socjalnych wcale się nie głowią się nad tym, jak tu się
podatkowo obłowić. Raczej nad tym, jak porządnie pismo napisać, jak nie dołożyć
do interesu i jak się o pieniądze nie pokłócić. Pierwsi
w Polsce byli bezrobotni związani ze Stowarzyszeniem „Otwarte Drzwi”,
działającym na warszawskiej Pradze. W kwietniu zarejestrowali spółdzielnię
socjalną „Z myślą o Tobie”. Założycieli jest w sumie dziewięciu. Monika
Tarnawska, bezrobotna przez trzy lata, zebrała czterech wspólników i dziś
zajmują się gastronomią – organizują katering. Do
nich dołączyli czterej mieszkańcy „Domu Rotacyjnego” przy Stowarzyszeniu
„Otwarte Drzwi” – eksbezdomni, eksuzależnieni,
ludzie próbujący wyjść na prostą. Tak powstała druga załoga spółdzielni:
remontowo-budowlana. Prawo:
Zakładać już można Spółdzielnie
socjalne można już tworzyć, i to bez specjalnej ustawy, która utknęła w Sejmie
poprzedniej kadencji i ostatecznie nie została przegłosowana. Można to zrobić
na podstawie kilku odrębnych przepisów: Prawa spółdzielczego, ustawy o promocji
zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz ustawy o zatrudnieniu socjalnym.
Do założenia spółdzielni potrzeba minimum pięciu osób. Mogą ją założyć osoby
wykluczone społecznie, wymienione w ustawie o zatrudnieniu socjalnym: zaleczeni
narkomani lub alkoholicy, bezdomni, byli więźniowie, uchodźcy, chorzy
psychicznie. Spółdzielcami mogą też zostać osoby niepełnosprawne lub
bezrobotne. Członkowie-założyciele muszą, między innymi, wybrać zarząd, napisać
statut i biznesplan, wystąpić o NIP, REGON oraz o wpis do Krajowego Rejestru
Sądowego. Potem spółdzielnia socjalna może zacząć prowadzić działalność
gospodarczą, czyli zmagać się z tą samą rzeczywistością co tysiące prywatnych
przedsiębiorców. Z
życia spółdzielcy: Jeszcze niesamodzielni Spółdzielcy
„Z Myślą o Tobie” finansowych kokosów nie zbijają. Do spółdzielni wnieśli po 20
zł i własną pracę, na początku w dużej mierze wolontarystyczną.
Ubiegali się o przysługujące każdemu spółdzielcy dofinansowanie z urzędu pracy
na rozpoczęcie działalności (ok. 4000 zł), ale wnioski im odrzucono z przyczyn
formalnych. Sprawa z wyprawką z Funduszu Pracy nie jest prosta, trzeba złożyć,
m.in. biznesplan. Jeśli zostanie zrealizowany, dotacji nie trzeba będzie
zwracać. Niewielu początkujących spółdzielców potrafi go napisać. –
Sami urzędnicy mają małą wiedzę na temat spółdzielni – mówi Mariusz Zawistowski
z Biura Informacji i Analiz Zatrudnienia Socjalnego. – Zdarza się, że żądają od
spółdzielców rzeczy prawem nie przewidzianych: na przykład finansowego
zabezpieczenia dotacji! „Z
Myślą o Tobie” daje sobie radę na razie wyłącznie dzięki Stowarzyszeniu
„Otwarte Drzwi”. Tu użyczają im lokal i poloneza, płacą za energię i telefony.
Prowadzenia biura uczą ich wolontariusze, konsultują prawnicy. –
Za każdą taką spółdzielnią musi na początku ktoś stać – mówi Anna
Machalica-Półtorak, prezes Stowarzyszenia „Otwarte Drzwi”, inicjatorka
spółdzielni. – To może być organizacja pozarządowa, to może być ośrodek pomocy
społecznej, centrum integracji – jakakolwiek instytucja. My dostajemy pieniądze
na człowieka bezrobotnego na rok. Doprowadzamy go do jakiegoś poziomu
samodzielności, aktywności, ale potem musi się jeszcze pojawić etos pracy. On w
ciągu tego roku powinien sobie znaleźć pracę. Znajdują – dorywczo, na czarno,
wpadają w jakieś zobowiązania, długi. Naszym pomysłem na rehabilitację tych
ludzi jest spółdzielnia. Prawo:
W projekcie więcej przywilejów W
Sejmie leży projekt ustawy o spółdzielniach socjalnych, przygotowany przez
Ministerstwo Polityki Społecznej. Zwolennikami projektu były organizacje
socjalne, pracujące z wykluczonymi. Kiedy projekt utknął w Komisji Gospodarki,
apel do Marszałka Sejmu o przyspieszenie prac podpisały między innymi poznańska
„Barka”, Stowarzyszenie „Otwarte Drzwi” i Ogólnopolski Ruch Obrony
Bezrobotnych. W
warszawskim Biurze Informacji i Analiz Zatrudnienia Socjalnego przyznają, że
ustawa niewiele by zmieniła. To, co jest w projekcie, można odnaleźć i w innych
przepisach. Jednak Anna Machalica-Półtorak twierdzi, że wiele spraw by się
wyjaśniło. Na przykład to, jakie są relacje spółdzielni socjalnej z
administracją i że można jej zlecać zadania publiczne. Poza tym, przepisów nie
trzeba by szukać w wielu odrębnych ustawach, w tym w obszernym Prawie
spółdzielczym, w którym dobrze nie orientują się urzędnicy, a co dopiero
spółdzielcy socjalni. W
projekcie zapisano między innymi, że spółdzielnia może korzystać z pracy
wolontariuszy i realizować zadania publiczne – dokładnie tak, jak organizacja
pożytku publicznego. Projekt przewidywał także przywileje podatkowe:
spółdzielnia miała być zwolniona z podatku dochodowego oraz opłat sądowych przy
rejestracji. Składki na ubezpieczenie społeczne spółdzielców byłyby
refundowane. To właśnie te zapisy wzbudziły podejrzenia posłów, że ustawa
tworzy raj podatkowy dla nieuczciwych. Z
życia spółdzielcy: Łatwo o konflikty, trudniej o biznes Gastronomia
spółdzielcom „Z Myślą o Tobie” wychodzi i nawet zaczyna na siebie zarabiać.
Wypromowali się na czerwcowej konferencji Stowarzyszenia „Otwarte Drzwi”. Tylko
tam zauważyły i zamówiły ich dwie firmy. Anna Machalica-Półtorak stara się ich
reklamować w samorządzie. Są pewni i są tani - mówi. Przygotowanie jedzenia
bankietowego zamówiło też w spółdzielni na którąś z imprez Ministerstwo Polityki
Społecznej. Biznes
remontowo-budowlany na początku spółdzielców przerósł. Wzięli mieszkanie do
remontu, nie doszacowali kosztów i dołożyli do
interesu. Ofertę kanapkową zrobić łatwiej, trudniej przygotować kosztorys
remontowy. Trzeba skalkulować narzędzia i materiały, do użyczonego poloneza
wlać benzynę, uzgodnić terminy, przygotować ofertę, wypełnić druki, zapłacić
księgowej... –
Skąd ci ludzie mają to wiedzieć, jak zaczęli się tego uczyć w spółdzielni –pyta
Anna Machalica-Półtorak. – Jeździli: dziś po młotek, jutro po worek kleju. Ale
jak się zaczęli uczyć, skierowano na nich jupitery i ołówki dziennikarskie, a
oni poczuli się ważni. Pomyśleli, że ich praca to jest głównie reprezentowanie,
a tu trzeba było zakasać rękawy i iść zbijać tynki i wynosić gruz. I na tym tle
zaczęły się konflikty personalne. Ktoś się poczuł ważny, ktoś mniej ważny. Nie
liczyli godzin swojej pracy, więc trudno było zyski podzielić. Zaiskrzyło. Spółdzielcy,
wciąż pod parasolem Stowarzyszenia, zmienili zarząd, bo sobie nie radził organizacyjnie
i finansowo. W zarządzie znalazł się Jerzy Knioła,
mieszkaniec Domu Rotacyjnego, szef techniczny. –
Chcemy, żeby ktoś nad biurem zapanował – mówi – żeby nie było bałaganu,
wszystko znalazło się w segregatorach jak należy. Chcemy się podzielić na
brygady, żeby było wiadomo: przychodzi zlecenie, a my wysyłamy konkretną ekipę. –
Prowadzę konsultacje dla spółdzielców w całej Polsce i widzę wyraźnie, że
konflikty i problemy komunikacyjne to będzie problem wszystkich – mówi Anna
Machalica-Półtorak. Jest pytanie, jak z ludzi, spośród których każdy niesie
jakiś bagaż: traumy, krzywdy zrobić współpracujący ze sobą zespół, oparty na
biznesowych zasadach. Prawo:
Podejrzenia o raj podatkowy Ustawę
o spółdzielniach socjalnych zablokował w Komisji Gospodarki jej szef, poseł
Platformy Obywatelskiej, Adam Sznejfeld.
Argumentował, że spółdzielnie socjalne byłyby niczym innym jak
przedsiębiorstwami, tylko zwolnionymi z płacenia podatku: „Gdyby ustawa weszła
w życie w proponowanym kształcie, za rok lub półtora przez Polskę przeszłaby
fala przekształceń działających dziś na rynku firm w uprzywilejowane
spółdzielnie – wypowiadał się dla Gazety Prawnej. – Nie byłoby to trudne.
Wystarczyłoby, aby przedsiębiorca zwolnił zatrudnionych u siebie pracowników,
ci zarejestrowaliby się w urzędzie pracy jako bezrobotni i razem założyli
spółdzielnię socjalną. Bez znaczenia byłoby przy tym, czy byliby zarejestrowani
w urzędzie pracy jeden dzień czy 10 lat”. Z
takich poglądów podśmiewają się ci, którzy z wykluczonymi pracują na co dzień.
Anna Machalica-Pułtorak nie wyobraża sobie, który
przedsiębiorca zdecydowałby się na pracę z tak trudnymi pracownikami. –
Spółdzielnia socjalna to jest rehabilitacja ludzi przez pracę – mówi. Poza
tym trudno o zysk ze spółdzielni. Spółdzielcy nie mają prawa do nadwyżek
finansowych – dochody, jeśli je mają, przeznaczają na pensje, a nadwyżkę na
fundusz zasobowy i integracyjne cele spółdzielni. Zysków nie można podzielić
między członków, jak w firmie. Póki
co zainteresowani spółdzielniami socjalnymi są nie przedsiębiorcy, a
bezrobotni. Mariusz Zawistowski mówi, że można ich podzielić na trzy grupy. W
pierwszej są ci najtrudniejsi, z największym bagażem, z którymi pracują
stowarzyszenia socjalne. Tu inicjatywa założenia spółdzielni wychodzi zawsze od
stowarzyszenia. Drugą grupą są członkowie upadłych spółdzielni inwalidzkich lub
pracy. Wszedł do nich syndyk, zlikwidował majątek, pozostał zespół spółdzielni
– jej "największy skarb”, jak go określa Machalica-Półtorak. Chcą założyć
spółdzielnię socjalną, żeby zacząć bez obciążeń i powielania błędów. Po poradę
dzwonią też bezrobotni wykształceni: po liceum lub lepiej. Mają jakieś
doświadczenie zawodowe, kontakty, komunikują się mejlem,
co już świadczy o samodzielności. Z bezrobocia chcą wyjść o własnych siłach,
bez urzędu. Tym trzeba pomagać najmniej – ocenia Mariusz Zawistowski. Z
życia spółdzielcy: Nie ma lepszego sposobu Anna
Machalica-Półtorak mówi, że największym zagrożeniem dla spółdzielni socjalnych
jest szybkie bankructwo. Przeciwko spółdzielcom działają: po pierwsze – bagaż
ich doświadczeń, po drugie – ich bieda. –
To są ludzie w kiepskim stanie, z zaniżonym poczuciem wartości, z problemami
emocjonalnymi. Ludzie w spółdzielni uczą podstawowych rzeczy: kultury pracy ze
sobą, planowania prostych rzeczy, dotrzymywania wzajemnych zobowiązań. Po
drugie – spółdzielnia potrzebuje, jak każde przedsiębiorstwo, środków
obrotowych, a w „Otwartych Drzwiach” wniesienie 20 zł było problemem. Jak za
spółdzielnią nikt na początku nie stanie, nici z socjalnego biznesu. Skoro
– sugeruję – to wszystko takie trudne, to spółdzielnia wcale nie jest
„efektywnym instrumentem przywracania bezrobotnych na rynek pracy”, jak
Ministerstwo Polityki Społecznej i jej zwolennicy wypisują na sztandarach. –
A zna pani lepszy? – pyta Anna Machalica. Artykuł
powstał w ramach projektu "W poszukiwaniu polskiego modelu ekonomii
społecznej", finansowanego ze środków IW Equal.
Ukazał się w wrześniowym numerze miesięcznika "gazeta.ngo.pl"
(prenumerata: www.gazeta.ngo.pl). KROK
PO KROKU.... JAK ZAŁOŻYĆ SPÓŁDZIELNIĘ SOCJALNĄ Aktualnie
przewiduje się dwa sposoby – tryby utworzenia spółdzielni socjalnej: 1)
tryb indywidualny: założycielami są osoby bezrobotne, niepełnosprawne i inne
spełniające warunki ustawy; 2)
tryb zinstytucjonalizowany: za pośrednictwem i przy pomocy Centrum Integracji
Społecznej oraz poprzez przekształcenie Spółdzielni Inwalidów lub Spółdzielni
Niewidomych. krok
1 Decyzja Krok
z pewnością najtrudniejszy... Spółdzielnie
socjalne są dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym z racji długotrwałego
bezrobocia, niepełnosprawności, bezdomności, zaburzeń psychicznych, dla byłych
więźniów itd. Dla
tych kategorii osób spółdzielnia ma stanowić nową szansę osiągnięcia autonomii
nie tylko ekonomicznej, ale także społecznej i kulturalnej. Założycielami
spółdzielni są właśnie ONI; to oni tworzą zarząd, podejmują decyzje, biorą na
siebie ryzyko. A
jak się nie uda? Będzie kolejne życiowe niepowodzenie... Czy to możliwe? Czy to
realne? Czy to jest odpowiedzialne? Na
te pytania trzeba odpowiedzieć. Jeśli odpowiedź ma być twierdząca, trzeba
zapewnić inicjatywie maksymalne bezpieczeństwo ekonomiczne, organizacyjne i
społeczne. Wydaje
się, że przedsięwzięcie może być realne jedynie przy działającej w tym zakresie
organizacji pozarządowej, która ma już własne doświadczenia i osiągnęła
wiarygodność społeczną. Przy
takim założeniu decyzja osobista członka – założyciela spółdzielni może i
powinna być podejmowana równolegle z decyzją władz organizacji partnerskiej. Takie
rozwiązanie jest bliskie trybowi zakładania spółdzielni przy pomocy Centrów
Integracji Społecznej, których na razie jest w Polsce kilka i o ich
doświadczeniach jeszcze za wcześnie mówić... Tworząc
spółdzielnię wspieraną przez istniejącą organizację pozarządową, należy jasno
określić wzajemne prawa i zobowiązania, zakres wsparcia, warunki współpracy
itd., zapewnić z jednej strony osłonę „parasolową” i bezpieczeństwo, ale z
drugiej strony autonomię nowo powstałego podmiotu. Jeśli:
-
zapewnimy sobie współpracę z właściwym Urzędem Pracy; -
podejmiemy decyzję dotycząca charakteru spółdzielni (produkcyjna? usługowa?
itp.) -
mamy pomysł na działalność; -
posiadamy biznes plan; -
przyjęliśmy strategię działania; -
? krok
2 Przygotowanie statutu. Statut
jest podstawowym aktem prawnym spółdzielni regulującym całokształt jej
struktury organizacyjnej, określającym charakter spółdzielni, prawa i obowiązki
członków, kompetencje organów, tryb podejmowania decyzji oraz wszystkie inne
kwestie prawidłowego funkcjonowania spółdzielni. W
chwili obecnej ustawą określającą ramy spółdzielni socjalnej i stanowiącą
podstawę do jej rejestracji jest Prawo Spółdzielcze z dnia 16. XI 1982. Najlepiej
zlecić pisanie statutu prawnikowi (prawdopodobnie już zaczynamy ponosić
koszty...), któremu przekazujemy własna wizję funkcjonowania spółdzielni lub
skorzystać z gotowych opracowań innych spółdzielni socjalnych - dostępne w internecie. krok
3 Walne Zebranie Walne
Zebranie to najważniejszy decyzyjny organ spółdzielni. W tym wypadku jest to Zebranie
Założycielskie. W Zebraniu uczestniczą wszyscy członkowie – założyciele
spółdzielni. W
trakcie Walnego Zebrania założyciele podejmują następujące decyzje w formie
uchwał: o powołaniu spółdzielni socjalnej, z
podaniem nazwy, adresu siedziby, składu zarządu, numerów PESEL; o przyjęciu statutu, pod którym składają
podpisy członkowie – założyciele; o powołaniu Zarządu w składzie: ... ; o powołaniu Rady Nadzorczej w
składzie: .... – w przypadku, gdy liczba członków jest większa od 15. Gdy liczba
członków jest mniejsza, prawo kontroli spółdzielni przysługuje każdemu
członkowi. Walne
Zebranie jest protokołowane, a protokół podpisany przez protokolanta i
Przewodniczącego zebrania. Uzupełniamy
dokumenty : -
o złożone przez założycieli zaświadczenia potwierdzające posiadanie uprawnień
do bycia członkiem spółdzielni socjalnej; -
o listę obecności wraz z adresami członków – założycieli i ich oryginalnym
podpisami. krok
4 Rejestracja Spółdzielnia
socjalna podlega obowiązkowi wpisu do rejestru przedsiębiorców Krajowego
Rejestru Sądowego. Należy
wypełnić następujące formularze: KRS – W5 – wniosek o rejestrację podmiotu w
rejestrze przedsiębiorców; KRS – WK – Organy podmiotu / wspólnicy
uprawnieni do reprezentowania spółki); KRS – WM – Przedmiot działania; Wypełnione
formularze wraz z załącznikami: -
protokołem z Zebrania Walnego; -
listą obecności; -
uchwałą Walnego Zebrania o powołaniu spółdzielni; -
uchwałą o przyjęciu statutu wraz ze statutem; -
zaświadczeniami wymaganymi przez Rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z
dnia 26 października 2004 w sprawie wzorów dokumentów niezbędnych do utworzenia
spółdzielni socjalnej; ...składamy
w Sądzie Rejonowym - Sądzie Gospodarczym Krajowy Rejestr Sądowy. Jest
bardzo prawdopodobne, że Sąd będzie dodatkowo wzywał o uzupełnienia,
wyjaśnienia, dopracowania itp. ... Trzeba więc uzbroić się w cierpliwość. Jeśli
Sąd zarejestruje Spółdzielnię i otrzymacie Postanowienie oraz Odpis Aktualny z
Rejestru Przedsiębiorców, to możecie zrobić... krok
5 Rozpoczęcie działalności W
tym celu należy zgłosić Spółdzielnię do kolejnych rejestrów: -w
Wojewódzkim Urzędzie Statystycznym uzyskać numer REGON; -we
właściwym Urzędzie Skarbowym uzyskać numer identyfikacji podatkowej (NIP); -w
ciągu 7 dni od zatrudnienia pierwszego pracownika zgłosić trzeba spółdzielnię w ZUS jako płatnika składek; Jednocześnie...
-
otwieramy rachunek bankowy (o rachunku informujemy ZUS i Urząd Skarbowy); -
zakupujemy pieczęcie firmowe z nazwą spółdzielni, adresem oraz numerem NIP i
REGON; -
działalność gospodarczą spółdzielnia musi prowadzić w sposób określony w
ustawie Prawo działalności gospodarczej z dnia 19 listopada 1999, spełniając
warunki związane z ochroną życia i zdrowia ludzkiego, przepisów budowlanych, sanitarnych,
przeciwpożarowych i ochrony środowiska; - miejsce wykonywania działalności
gospodarzącej należy zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy i zatrudnić
pracowników zgodnie z wymogami Kodeksu Pracy; -ustawa o rachunkowości z 29 września 1994
roku ze zmianami w art.2 ust. 1 określa obowiązek prowadzenia ksiąg
rachunkowych, czyli w zakresie tzw. „pełnej księgowości”... Przygotował: Artur
Łazowy, komitet założycielski wielobranżowej spółdzielni socjalnej w Pile e-mail:
effata@wp.pl, tel.: 0601 97 06 79 Założenie
spółdzielni socjalnej 1. Uwagi ogólne Spółdzielnia
socjalna to podmiot nowy w polskim systemie prawnym. Jej celem nie jest
prowadzenie wspólnej działalności gospodarczej w interesie swoich członków jak ma to miejsce w
przypadku zwykłej spółdzielni, ale
prowadzenie wspólnego przedsiębiorstwa w oparciu o osobistą pracę
członków w celu zawodowej i społecznej integracji . Członkiem spółdzielni socjalnej
może zostać osoba która jest: 1. jest bezrobotna 2. niepełnosprawna, w rozumieniu ustawy
z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji
zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. 3. bezdomna realizujących indywidualny
program wychodzenia z bezdomności, w rozumieniu przepisów o pomocy społecznej; 4. uzależniona od alkoholu, po
zakończeniu programu psychoterapii w zakładzie lecznictwa odwykowego
uzależnionych od narkotyków lub innych środków odurzających, po zakończeniu
programu terapeutycznego w zakładzie opieki zdrowotnej; 5. chora psychicznie, w rozumieniu
przepisów o ochronie zdrowia psychicznego 6. zwalniana z zakładów karnych,
mających trudności w integracji ze środowiskiem, w rozumieniu przepisów o
pomocy społecznej; 7. uchodźców realizujących indywidualny
program integracji, w rozumieniu przepisów o pomocy społecznej, Osoby
wymienione w punktach 3-7 dodatkowo muszą podlegać wykluczeniu społecznemu i ze
względu na swoją sytuację życiową nie są w stanie własnym staraniem zaspokoić
swoich podstawowych potrzeb życiowych i znajdują się w sytuacji powodującej
ubóstwo oraz uniemożliwiającej lub ograniczającej uczestnictwo w życiu
zawodowym, społecznym i rodzinnym. Zaświadczenia
dla osób chcących założyć spółdzielnie socjalną dla osoby bezrobotnej wydaje
Powiatowy Urząd Pracy, dla niepełnosprawnej Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie,
a dla pozostałych osób Centrum Integracji Społecznej. Liczba
osób, które mogą założyć spółdzielnie nie może być mniejsza niż 5 a większa niż
50 ale: • statut może wymagać większej
ilości osób • członkiem spółdzielni socjalnej
nie może być osoba prawna i jednostka organizacyjna nie mająca osobowości
prawnej np. spółka cywilna, stowarzyszenie zwykłe Założyciele
spółdzielni, którzy podpisali statut, stają się członkami spółdzielni z chwilą
jej zarejestrowania. Przystępujący do spółdzielni po jej zarejestrowaniu stają
się członkami spółdzielni z chwilą przyjęcia ich przez spółdzielnię. Niezbędne
do tego jest złożenie deklaracji w formie pisemnej pod rygorem nieważności,
która zawiera imię i nazwisko osoby starającej się o bycie członkiem spółdzielni,
jej miejsce zamieszkania, ilość zadeklarowanych udziałów, dane dotyczące
wkładów, jeżeli statut ich wnoszenie przewiduje, a także inne dane przewidziane
w statucie. Statut
spółdzielni może uzależnić przyjęcie na członka od odbycia okresu kandydackiego.
W takim wypadku statut powinien wskazywać organ spółdzielni uprawniony do
przyjmowania kandydatów i określać czas trwania okresu kandydackiego. Do
kandydatów na członków spółdzielni stosuje się przepisy Kodeksu pracy dotyczące
osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę zawartej na czas określony,
jednakże stosunek pracy między kandydatem a spółdzielnią może być rozwiązany
wcześniej, z zachowaniem terminów i zasad przewidzianych w przepisach Kodeksu
pracy dla rozwiązania umowy zawartej na czas nieokreślony. Statut może przyznać
kandydatom niektóre prawa i obowiązki członków spółdzielni. Statut
może przewidywać członkostwo osób nie mających pełnej zdolności do czynności
prawnych lub nie mających takiej zdolności. Wówczas reprezentowana jest ona
przez przedstawiciela. Spółdzielnia może zatrudnić osobę nie będącą
członkiem, przy pracach wymagających szczególnych kwalifikacji, których nie
posiadają członkowie spółdzielni. Liczba tych osób nie może być większa niż
jedna na pięciu członków spółdzielni. 2.
Statut Spółdzielnia
prowadzi działalność na podstawie ustaw i statutu, dlatego ważne jest prawidłowe skonstruowanie tego aktu. Według
ustawy Statut spółdzielni powinien określać: 1) oznaczenie nazwy z obowiązkowym
dodatkiem „spółdzielnia socjalna” 2) siedzibę spółdzielni 3)
przedmiot działalności spółdzielni oraz czas trwania, o ile założono ją na
czas określony 4) wysokość wpisowego oraz
wysokość i ilość udziałów, które członek obowiązany jest zadeklarować, terminy
wnoszenia i zwrotu oraz skutki niewniesienia udziału w terminie a w przypadku
możliwości wnoszenie więcej niż jednego udziału, można określić ich górną
granicę 5) prawa i obowiązki członków 6) zasady i tryb przyjmowania
członków, wypowiadania członkostwa, wykreślania i wykluczania członków 7)
zasady zwoływania walnych zgromadzeń, obradowania na nich i podejmowania
uchwał; 8)
zasady i tryb wyboru oraz odwoływania członków organów spółdzielni Ma
zawierać również inne postanowienia wymagane przez ustawę, a także inne zapisy. 3.
Walne zebranie W
trakcie walnego zebrania założyciele uchwalają statut poprzez złożenie pod nim
podpisów, a także podejmują uchwały o: • powołaniu spółdzielni • powołaniu Zarządu • powołaniu Rady Nadzorczej - w przypadku gdy liczba członków spółdzielni
jest mniejsza niż 15 nie powołuje się Rady Nadzorczej, a jej ma walne zebranie,
a prawo kontroli działalności spółdzielni przysługuje każdemu członkowi. 4. Rejestracja w Sądzie Spółdzielnia
socjalna podlega obowiązkowemu wpisowi do Krajowego Rejestru Sądowego, który działa
przy Sądach Rejonowych – Sądach Gospodarczych. W tym celu należy wypełnić
formularze: • KRS-W5 - Wniosek o rejestrację
podmiotu w rejestrze przedsiębiorców • KRS-WK –
Organy podmiotu/wspólnicy uprawnieni do reprezentowania spółki • KRS-WM –
Przedmiot działania oraz
dołączyć: • protokół założycielskiego Walnego
Zgromadzenia (protokół ten podpisują dwie osoby w tym przewodniczący obrad i
sekretarz) • listę obecności wraz z adresami
członków - założycieli i oryginalnymi podpisami • uchwałę Walnego Zgromadzenia o
powołaniu nowej spółdzielni zawierająca: adres siedziby spółdzielni, skład
Zarządu, skład Rady Nadzorczej, statut spółdzielni. • dokumenty wymagane przez
Rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 26 października 2004 r. w
sprawie wzorów dokumentów niezbędnych do utworzenia spółdzielni socjalnej (Dz.
U. Nr 240, Poz. 2412) Po
zarejestrowaniu spółdzielnia nabywa osobność prawną i rozpoczyna działalność.
Za czynności dokonane w interesie spółdzielni przed zarejestrowaniem osoby
działające do chwili zarejestrowania spółdzielni odpowiadają wobec osób
trzecich solidarnie. Za zobowiązania wynikające z tych czynności spółdzielnia
odpowiada po jej zarejestrowaniu tak jak za zaciągnięte przez siebie. Jednakże
osoby działające przed zarejestrowaniem spółdzielni odpowiadają wobec niej
według przepisów prawa cywilnego. 5. Specyfika spółdzielni socjalnych W
odniesieniu do spółdzielni socjalnych stosuje się przepisy o
spółdzielniach pracy co oznacza że mają
one obowiązek nawiązać stosunek pracy ze swoimi członkami na podstawie
spółdzielczej umowy o pracę, a w wyjątkowych wypadkach na podstawie innych umów
zawartych w kodeksie pracy lub umów cywilnoprawnych. Odmowa nawiązania stosunku
pracy lub pozostawania w takim stosunku stanowi naruszenie istotnych praw i
obowiązków wynikających ze stosunku członkostwa. Wypowiedzenie
członkowi spółdzielni warunków pracy lub płacy jest dopuszczalne: 1)
gdy jest uzasadnione potrzebami gospodarczymi lub organizacyjnymi spółdzielni,
a w szczególności wprowadzeniem nowych zasad wynagradzania, likwidacją
działu pracy, w którym członek jest zatrudniony, likwidacją zajmowanego przez
niego stanowiska pracy albo koniecznością zatrudnienia na danym stanowisku
osoby o wyższych lub specjalnych kwalifikacjach; 2)
w razie utraty przez członka zdolności do wykonywania dotychczasowej pracy
stwierdzonej orzeczeniem lekarskim albo niezawinionej przez niego utraty
uprawnień koniecznych do jej wykonywania. Zaproponowane członkowi nowe warunki
pracy lub płacy powinny odpowiadać jego kwalifikacjom i możliwościom
gospodarczym spółdzielni. W
razie gospodarczej konieczności walne zgromadzenie, w celu zapewnienia pracy
wszystkim członkom, może skrócić równomiernie czas pracy i zmniejszyć
odpowiednio wynagrodzenie członków bez wypowiedzenia spółdzielczej umowy o
pracę lub jej warunków. Uchwała walnego zgromadzenia powinna dotyczyć, co
najmniej jednego działu pracy lub wszystkich członków wykonujących pracę tego
samego rodzaju. W
spółdzielniach socjalnych całość nadwyżki bilansowej walne zgromadzenie
przeznacza na fundusz zasobowy spółdzielni. Z funduszu tego pokrywa się stary
finansowe w spółdzielni. Ze względu na taki uregulowanie członkowie spółdzielni
socjalnych nie mają prawa do wynagrodzenia w udziale w części nadwyżki
bilansowej jak to ma miejsce w przypadku spółdzielni pracy. Podział spółdzielni socjalnej
może nastąpić tylko w ten sposób że powstanie z niej inna spółdzielnia
socjalna. Podział następuje w drodze uchwały walnego zgromadzenia podjętej
zwykłą większością głosów. Spółdzielnia socjalna może
połączyć się tylko z inna spółdzielnia socjalna, ale może prowadzić wspólna
działalność gospodarcza z innymi podmiotami na przykład w formie spółki
cywilnej. Likwidacja spółdzielni następuje
w drodze uchwały walnego zgromadzenia lub w przypadku gdy: • Przedmiotem działalności
spółdzielni socjalnej nie jest prowadzenie wspólnego przedsiębiorstwa w oparciu
o osobistą pracę członków w celu zawodowej i społecznej integracji • Spółdzielnie socjalne zatrudnia
osoby niebędące członkami lub przy pracach wymagających szczególnych
kwalifikacji, liczba tych jest większa niż jedna na pięciu członków
spółdzielni. • całość nadwyżki bilansowej nie
zostało przeznaczone na fundusz zasobowy spółdzielnie przez walne zgromadzenie W
przypadku likwidacji spółdzielni socjalnej jej majątek pochodzący ze środków
publicznych po zakończeniu postępowania likwidacyjnego zostaje przekazany na
Fundusz Pracy lub Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
proporcjonalnie do wskaźnika niepełnosprawnych udziałowców i zatrudnionych osób
niepełnosprawnych. Opracowano
na bazie materiałów Fundacji „Barka” oraz własnych – Przemysław Rosiński Jak
ułatwić pracę organizacji pozarządowych w Polsce? Weź udział w dyskusji 14
stycznia 2006, podczas spotkania w Senacie, przedstawiciele organizacji
pozarządowych wręczyli marszałkowi Bogdanowi Borusewiczowi list w sprawie
polepszenia środowiska instytucjonalno-prawnego dla działań organizacji
pozarządowych w Polsce. Poniżej publikujemy ten list wraz z propozycjami zmian.
W imeniu autorów listu - m.in. Forum Darczyńców i
Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych - zachęcamy do dyskusji! Od
dwóch miesięcy mamy nowy Rząd i nowy Parlament Rzeczypospolitej, stworzony
przez przedstawicieli partii, które w kampanii wyborczej deklarowały zamiar
kontynuowania zmian sprzyjających uwalnianiu aktywności społecznej, rozwojowi
oddolnych inicjatyw obywatelskich, tworzenia dobrych warunków dla
funkcjonowania organizacji społecznych działających dla dobra wspólnego. Chcemy
wierzyć, że deklaracje wyborcze zostaną wypełnione treścią, a nowe władze będą
otwarte na współpracę z różnymi środowiskami, w tym ze środowiskiem organizacji
pozarządowych. Gotowi jesteśmy zaangażować się w pracę nad przygotowaniem
rozwiązań sprzyjających budowie silnego społeczeństwa obywatelskiego. Uważamy,
że propozycje konkretnych regulacji powinny zostać wypracowane wspólnie przez
przedstawicieli parlamentu, rządu, samorządów terytorialnych i organizacji
pozarządowych, także, ale nie tylko, na forum Rady Działalności Pożytku
Publicznego. Jednakże,
aby współpraca z Rządem i Parlamentem była możliwa, aby możliwa stała się “nowa
umowa społeczna”, konieczne jest sformułowanie jasnych i w miarę konkretnych
postulatów “strony społecznej” w kwestii oczekiwanych rozwiązań prawnych.
Organizacje już raz, w 1998 roku przygotowały “Memorandum w sprawie
kompleksowego uregulowania prawnych warunków funkcjonowania organizacji
pozarządowych w Polsce”. Od tego czasu wiele zmieniło się na lepsze. Wciąż
jednak potrzebne są dalsze zmiany, idące szczególnie w kierunku uproszczenia i
ujednolicenia całego systemu. Przygotowując
poniższe propozycje, stanowiące próbę wypunktowania tego co naszym zdaniem
najważniejsze dla funkcjonowania organizacji pozarządowych w Polsce,
kierowaliśmy się potrzebą zainicjowania dyskusji w naszym środowisku, dyskusji,
która doprowadzi do wypracowania wspólnego stanowiska organizacji w sprawie
postulowanych zmian. Mamy świadomość, że zgłoszone przez nas propozycje nie
wyczerpują wszystkich, istotnych kwestii. Chcemy je wspólnie dopracować tak,
aby zostały one następnie przyjęte przez wszystkie zainteresowane organizacje
na ogólnopolskiej konferencji towarzyszącej Walnemu Zebraniu Ogólnopolskiej
Federacji Organizacji Pozarządowych, która odbędzie się w 17 lutego bieżącego
roku. Tak wypracowane stanowisko zostanie przekazane parlamentowi, rządowi,
przedstawicielom samorządów terytorialnych oraz opinii publicznej. Zwracamy się do wszystkich zainteresowanych o włączenie się
do debaty i uzupełnianie listy postulatów, które uważacie za ważne dla rozwoju
aktywności społecznej i budowy społeczeństwa obywatelskiego. Swoje postulaty
dopisujcie na portalu www.ngo.pl lub wysyłajcie na adres OFOP (ofop@ofop.engo.pl)
do 15 lutego 2006. Zostaną one opracowane i przedstawione na Konferencji 17
lutego. Tezy
do dyskusji dostępne są poniżej - w pliku do pobrania. List w sprawie polepszenia środowiska
instytucjonalno-prawnego dla działań organizacji pozarządowych w Polsce Od dwóch miesięcy mamy nowy Rząd i nowy Parlament
Rzeczypospolitej, stworzony przez przedstawicieli partii, które w kampanii
wyborczej deklarowały zamiar kontynuowania zmian sprzyjających uwalnianiu
aktywności społecznej, rozwojowi oddolnych inicjatyw obywatelskich, tworzenia
dobrych warunków dla funkcjonowania organizacji społecznych działających dla
dobra wspólnego. Chcemy wierzyć, że deklaracje wyborcze zostaną wypełnione
treścią, a nowe władze będą otwarte na współpracę z różnymi środowiskami, w tym
ze środowiskiem organizacji pozarządowych. Gotowi jesteśmy zaangażować się w
pracę nad przygotowaniem rozwiązań sprzyjających budowie silnego społeczeństwa
obywatelskiego. Uważamy, że propozycje konkretnych regulacji powinny zostać
wypracowane wspólnie przez przedstawicieli parlamentu, rządu, samorządów
terytorialnych i organizacji pozarządowych, także, ale nie tylko, na forum Rady
Działalności Pożytku Publicznego. Jednakże,
aby współpraca z Rządem i Parlamentem była możliwa, aby możliwa stała się “nowa
umowa społeczna”, konieczne jest sformułowanie jasnych i w miarę konkretnych
postulatów “strony społecznej” w kwestii oczekiwanych rozwiązań prawnych.
Organizacje już raz, w 1998 roku przygotowały “Memorandum w sprawie
kompleksowego uregulowania prawnych warunków funkcjonowania organizacji
pozarządowych w Polsce”. Od tego czasu wiele zmieniło się na lepsze. Wciąż
jednak potrzebne są dalsze zmiany, idące szczególnie w kierunku uproszczenia i
ujednolicenia całego systemu. Przygotowując
poniższe propozycje, stanowiące próbę wypunktowania tego co naszym zdaniem
najważniejsze dla funkcjonowania organizacji pozarządowych w Polsce,
kierowaliśmy się potrzebą zainicjowania dyskusji w naszym środowisku, dyskusji,
która doprowadzi do wypracowania wspólnego stanowiska organizacji w sprawie
postulowanych zmian. Mamy świadomość, że zgłoszone przez nas propozycje nie
wyczerpują wszystkich, istotnych kwestii. Chcemy je wspólnie dopracować tak,
aby zostały one następnie przyjęte przez wszystkie zainteresowane organizacje
na ogólnopolskiej konferencji towarzyszącej Walnemu Zebraniu Ogólnopolskiej
Federacji Organizacji Pozarządowych, która odbędzie się w 17 lutego bieżącego
roku. Tak wypracowane stanowisko zostanie przekazane parlamentowi, rządowi,
przedstawicielom samorządów terytorialnych oraz opinii publicznej. Zwracamy
się do wszystkich zainteresowanych o włączenie się do debaty i uzupełnianie
listy postulatów, które uważacie za ważne dla rozwoju aktywności społecznej i
budowy społeczeństwa obywatelskiego. Swoje postulaty dopisujcie na portalu
www.ngo.pl lub wysyłajcie na adres OFOP
(ofop@ofop.engo.pl)
do 15 lutego 2006. Zostaną one opracowane i przedstawione na Konferencji 17
lutego. Warszawa,
11 stycznia 2006 [podpisy] Propozycje dotyczące zmian środowiska
instytucjonalno-prawnego dla działań organizacji pozarządowych w Polsce (tezy
do dyskusji) Uznając: §
organizacje pozarządowe jako jedną z podstawowych
form samoorganizacji obywateli i ważnego uczestnika życia społecznego i
gospodarczego w Polsce, §
konstytucyjne fundamenty działania organizacji
pozarządowych i ich relacji z państwem, w szczególności prawa i wolności
obywatelskie oraz zasady: dialogu społecznego i pomocniczości, §
istniejące w polskim prawie rozwiązania
umożliwiające zakładanie organizacji pozarządowych w różnych formach prawnych i
prowadzenie przez nie działalności w różnych sferach życia społeczno-gospodarczego, wyrażamy przekonanie, że jednym z zagadnień,
którego jakość w istotny sposób wpływa na zakres i możliwości działania
organizacji pozarządowych, jest niewątpliwie jasne określenie ich roli i
miejsca w funkcjonowaniu państwa i społeczeństwa oraz prawo, wyznaczające
obszar ich działalności. W odniesieniu do roli organizacji pozarządowych nie
wystarczą jednak same deklaracje – za nimi muszą iść spójne rozwiązania prawne,
regulujące między innymi relacje z sektorem publicznym. Ocena dotychczasowych
skutków stosowania prawa i działań instytucji publicznych w odniesieniu do tego
rodzaju podmiotów prowadzi do wniosku, że środowisko to, w niektórych aspektach
wymaga daleko idących zmian, w innych natomiast klarownej i jednoznacznej wykładni, uniemożliwiającej
dowolność interpretacji przez różne instytucje publiczne. Organizacje pozarządowe – powodowane troską o stan
państwa, jakość rządzenia i prowadzenia działalności przez wszystkie aktywne
podmioty - stoją na stanowisku, że wszelkim próbom naprawy sytuacji w obszarze
tworzenia i stosowania prawa musi przyświecać kilka podstawowych zasad,
zapewniających: §
trwałość i stabilność rozwiązań prawnych, §
spójność prawa, §
uproszczenie i zmniejszenie liczby aktów prawnych, §
doprecyzowanie stosowanego prawa i uczynienie go
czytelniejszym dla odbiorców. W odniesieniu do samych organizacji pozarządowych
sytuacja, w której część aktów prawnych, określających ramy ich działalności
pochodzi z różnych okresów ustrojowych (przed rokiem 1989, po 1989 roku, a nawet
z okresu międzywojennego), a liczba ustaw i rozporządzeń regulujących tę sferę
zbliża się do 800, w istotny sposób utrudnia prowadzenie codziennej aktywności
i pozostawanie w zgodzie z obowiązującym prawem. Podkreślenia wymaga fakt, że
taka sytuacja nie dotyczy wyłącznie organizacji pozarządowych, ale jest,
niestety, odczuwalna i sygnalizowana przez różne inne środowiska i
podmioty. W tej chwili priorytetowe – choćby ze względu na
wolę rządu wysłuchania opinii różnych środowisk co do kierunków zmian związanych
z podatkiem PIT, CIT i VAT, wydają się kwestie dotyczące: ·
regulacji podatkowych związanych z działalnością
organizacji pozarządowych, w tym: -
aktualizacja zwolnień z zakresie podatku
dochodowego od osób prawnych i doprowadzenie do spójności obowiązujących
regulacji, -
modyfikacja rozwiązań dotyczących zwolnień od
podatku VAT, §
regulacji podatkowych dotyczących darczyńców
organizacji pozarządowych, w tym: -
przyznania wszystkim podatnikom – osobom fizycznym
pełnego prawa do odpisu 1%, -
modyfikacji rozwiązań dotyczących podatku VAT w
odniesieniu do darowizn i usług świadczonych na rzecz organizacji, § regulacji
podatkowych dotyczących beneficjentów działań organizacji pozarządowych, w tym: -
zmodyfikowania i doprecyzowania zwolnień w
zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych, w tym zwolnień związanych ze
stypendiami przyznawanymi przez organizacje pozarządowe. Nie mniej
ważne jest wprowadzenie zmian i uaktualnienie wielu innych aktów prawnych: np.
w Ustawie o zbiórkach publicznych,
która pozbawiona aktów wykonawczych szczegółowe regulacje zostawia w rękach
urzędnika, czy w niedawno znowelizowanej Ustawie
o Krajowym Rejestrze Sądowym, wprowadzającej opłaty za czynności zwolnione
z opłat w innych ustawach (Ustawie o
stowarzyszeniach czy też Ustawie o
działalności pożytku publicznego i o wolontariacie). Ponadto, po pierwszym okresie funkcjonowania Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie,
należałoby wyciągnąć wnioski, wynikające z dotychczasowych doświadczeń. W tę
ustawę, przełomową nie tylko z punktu widzenia organizacji pozarządowych, ale
także podatników, którzy po raz pierwszy mogą decydować o przeznaczeniu części
należnego podatku, od początku wpisana
była konieczność sprawdzenia w praktyce przyjętych rozwiązań. Wydaje się, że
nadszedł właśnie czas na dokonanie
podsumowania i wprowadzenie niezbędnych modyfikacji, zwłaszcza w
odniesieniu do następujących zagadnień: -
definicji organizacji pozarządowej, -
zadań pożytku publicznego, -
kryteriów ubiegania się o status pożytku
publicznego, -
obowiązków i praw organizacji pożytku publicznego, -
mechanizmu dokonywania odpisu 1%, -
trybu zlecania i powierzania zadań publicznych
organizacjom pozarządowym, -
pojęcia i kryteriów prowadzenia statutowej
działalności odpłatnej, -
statusu i zakresu zadań Rady Działalności Pożytku
Publicznego, a także kryteriów wyboru jej członków. Nie
mniej ważne wydaje się zakończenie procesu tworzenia ram współpracy organizacji
pozarządowych z administracją publiczną centralnego szczebla oraz wypracowanie
mechanizmów takiej współpracy z parlamentem. Choć ta kwestia wykracza
zdecydowanie poza środowisko prawne, dotycząc w dużym stopniu kultury
sprawowania rządów i kontaktowania się z różnymi grupami wyborców, zasadne
wydaje się jednak oczekiwanie stworzenia podstaw prawnych dla takiej
współpracy, określających jasno warunki i reguły jej podejmowania i
prowadzenia. W
tym kontekście niezwykle ważne wydaje się w pierwszej kolejności:
W końcu, pilnego uregulowania – nie tylko w sensie
prawnym - wymagają kwestie dostępu organizacji do środków publicznych a
zwłaszcza:
-
stworzenie możliwości korzystania z gwarantowanych, niskooprocentowanych kredytów dla
organizacji pozarządowych, realizujących projekty finansowane z funduszy
strukturalnych -
stworzenie
jasnych, przejrzystych i jawnych kryteriów dotyczących kwalifikowalności
kosztów, -
uniemożliwienie
żądania redukcji budżetów projektów w trakcie realizacji zadania, z powodów
leżących po stronie instytucji wdrażających i nie mających żadnych
merytorycznych uzasadnień, co miało miejsce np. w wypadku Inicjatywy Wspólnotowej EQUAL).
Chcąc rzeczywiście całościowo potraktować kwestie
związane z działalnością organizacji pozarządowych należałoby także rozpocząć
proces przygotowywania podstaw prawnych dla wprowadzenia nowych mechanizmów,
stymulujących i wspierających działalność tego sektora takich jak: kapitały
żelazne, uproszczone formy zarządzania środkami przeznaczonym na cele społeczne
(trust), odpis 1% od podatku dochodowego od osób prawnych czy też odpisy od
środków uzyskiwanych z prywatyzacji majątku publicznego. Te rozwiązania, znane
i sprawdzone w innych krajach, dowiodły swojej skuteczności i można mieć
nadzieję, że i w polskich warunkach przyczyniłyby się do rozwoju inicjatyw
obywatelskich i społeczeństwa obywatelskiego. Gospodarowanie
bez kapitału. W sam raz dla Polaków Spółdzielców,
stowarzyszenia, a także ekspertów z Niemiec, Włoch i Francji zgromadziła w
Warszawie Międzynarodowa Konferencja Gospodarki Społecznej. O ekonomii
społecznej rozmawiano nie tylko jako sposobie przywracania ludzi do pracy.
Również – jako metodzie gospodarowania dla tych, którzy chcą coś wspólnie
przedsięwziąć, ale nie bardzo mają w kieszeni kapitał na średnie nawet
inwestycje. Czyli w sam raz dla Polaków – podkreślano. Ruszają
działania międzynarodowych partnerstw IW Equal. Coraz więcej będzie się w Polsce mówić o gospodarce
społecznej, choćby dlatego, że jest tej sprawie poświęconych 27 Equal-owskich projektów. Wszystkie to kilkumilionowe
przedsięwzięcia. Jedną
z pierwszych międzynarodowych konferencji na ten temat gospodarki społecznej
zorganizowało Partnerstwo na rzecz Rozwoju „Tu jest praca”. –
Naszym celem nie jest zamiana gospodarki rynkowej na spółdzielczą, ale
pokazanie, że w gospodarce kapitalistycznej jest miejsce na inne formy
gospodarowania niż wynikające z posiadania prywatnego kapitału i inwestycji –
mówiła prof. Ewa Leś z Uniwersytetu Warszawskiego, kierująca Partnerstwem „Tu
jest praca”. – Chcemy doprowadzić do renesansu pracowniczych form własności. Zatrudnienie,
biznes dla niezamożnych, rozwój lokalny Ekonomia
społeczna to takie gospodarowanie, które ma przynosić również inne korzyści niż
zysk. I w takim kontekście rozmawiano o niej podczas konferencji. Po
pierwsze – mówiono – rozwiązania z zakresu ekonomii społecznej mają pomóc
zatrudnić tych, którymi normalny rynek pogardza, bo w młodych, zdolnych i
chętnych do pracy może dziś przebierać jak w ulęgałkach. Po
drugie, społeczne formy gospodarowania (choćby spółdzielnie czy grupy
producencie) to rozwiązanie nie tylko dla najuboższych. Również dla tych,
którzy chcieliby (lub mają potrzebę). Nie bardzo jednak mogą sięgnąć do
kieszeni po własny, prywatny kapitał na inwestycje. Ekonomiczną przewagę
zyskują dopiero wespół, jak swoje skromne zasoby pomnożą przez „uwspólnienie”.
(Dla przykładu: łatwiej i taniej gospodarować w rolniczej grupie producenckiej,
niż rządzić się samemu na swoich dwóch hektarach – podpowiadali członkowie Krajowej
Rady Spółdzielczej, którzy będą promować na wsi grupy producenckie. W tej
chwili jest ich niewiele ponad setka.) Po
trzecie wreszcie, w najszerszym rozumieniu – gospodarka społeczna ma dźwignąć
społeczności w ekonomicznej zapaści, które nie mogą liczyć ani na państwo (to
jest niewydolne), ani na inwestorów (te obszary są dla nich nieatrakcyjne). Polski
priorytet - praca W
Polsce szukać się będzie przede wszystkim recepty na bezrobocie. Paweł Chorąży
z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego podawał w zestawieniu, że zdecydowana
większość projektów dofinansowanych w ramach Inicjatywy Wspólnotowej Equal nastawiona jest przede wszystkim na tworzenie nowych
miejsc pracy. Nie tylko dla grup zagrożonych wykluczeniem. Na inne korzyści
związane z rozwojem społecznych form przedsiębiorczości wskazywali głównie
goście zagraniczni. Dr
Karl Birkholzer z Niemiec przypominał, że ekonomia
społeczna to w Europie nic nowego, bo nie pierwszy raz żyjemy w czasach
kryzysu. Ruch spółdzielczy rozwijał się w okresie, kiedy nagłe uprzemysłowienie
wpychało w nędzę całe regiony Europy. –
Dziś wszędzie w Europie są społeczności, które cierpią z powodu bezrobocia,
biedy i wykluczenia. – mówił. – Żyjemy w czasach, kiedy powinien sobie z tym
poradzić wzrost ekonomiczny. Ale od dwóch dekad sobie nie radzi. Według
niego tylko zmobilizowanie sił przeciętnych obywateli: sięgnięcie do ich
ekonomicznej zaradności i – w pewien sposób – również do ich kieszeni, pomoże
im się dźwignąć. –
Społeczności lokalne cierpią dziś z dwóch powodów: pierwszym jest brak
kapitału, drugim – brak takiej siły nabywczej, żeby biznesowi opłacało się w
tych miejscach inwestować. Stąd siłę i środki, żeby zaspokoić własne potrzeby
muszą znajdować w obrębie nich samych. Kontrola
nad statystyką –
Nie zajmowaliśmy się definiowaniem sektora ekonomii społecznej i z tego się
cieszę – podsumowywał konferencję prof. Yohanan Stryjan ze Szwecji – To było bardzo mądre nie spierać się,
kto jest bardziej czy mniej spółdzielczy, bardziej czy mniej solidarny. Konferencja
pokazała, że polski sektor musi się jednak sobie poprzyglądać, uporządkować i
ustalić priorytety. Na razie plejada polskich dobrych praktyk jest różnorodna,
ale i chaotyczna (– Straciliśmy kontrolę nad statystyką – mówił z dystansem o
polskim ruchu spółdzielczym Zdzisław Gumkowski z Krajowej Rady Spółdzielczej). Choćby
przekrój obecnych na spotkaniu spółdzielców dowiódł, że jest się czemu
przyglądać: od dźwigających się z rachitycznych form dawnych GS-ów rynkowym
„tygrysom” po raczkujące spółdzielnie socjalne. Był
i Mlekpol z Grajewa, produkujący m.in. mleko Łaciate, który ma ze swoją
rozpoznawalną marką, bagatela, 35 procent udziału w rynku. I dość nietypowa
Spółdzielnia Pracy „Polityka”, skupiająca dziennikarzy i publicystów. I ponad
pięćdziesięcioletnia spółdzielnia inwalidów „Łuksja”
korzystająca z dofinansowania PFRON. Czy wreszcie raczkująca spółdzielnia
socjalna www.promotion skupiająca 12
niepełnosprawnych informatyków, zajmujących się tworzeniem stron internetowych,
która do swoich sukcesów zalicza głównie przejście morderczego procesu
rejestracji. Są
chętni, nie ma wsparcia Sporo
uwagi poświęcono spółdzielniom socjalnym, które mają być pierwiosnkiem ekonomii
społecznej w Polsce. Tymczasem Anna Machalica-Półtorak, pilotująca prace
spółdzielni kateringowej „Szansa”, mówiła, że
spółdzielnie socjalne nie będą dla bezrobotnych i wykluczonych żadną szansą,
dopóki nie będzie ludzi i instytucji pomagających im przebrnąć przez biznesowe
meandry. Brakuje
instytucji wspierających potencjalnych przedsiębiorców społecznych – twierdzono
zgodnie. To prawdziwa bolączka. Szczególnie w zestawieniu z europejskimi
praktykami prezentowanymi w ciągu tych dwóch dni: szwedzkimi agencjami rozwoju
spółdzielczości czy włoskim konsorcjum Con.Solida,
które skupia 50 różnych przedsiębiorców społecznych w regionie Trento: szkoli ich, doradza, reprezentuje przed
administracją publiczną i pozwala uczestniczyć w europejskich projektach. To
wszystko dopiero przed nami. Politycy
„zainspirowani” Podczas
konferencji padło sporo politycznych deklaracji, choć mało konkretnych.
Minister Polityki Społecznej Krzysztof Michałkiewicz
mówił, w cokolwiek ogólnych frazach, że rząd „będzie robił wszystko, żeby
rozwiązania prawne służyły rozwojowi gospodarki społecznej”. Poseł PiS, Tadeusz
Cymański dodawał drugiego dnia, że czuje się
„zainspirowany”. Nieco
bardziej konkretny był Paweł Chorąży, p.o. dyrektora Departamentu Zarządzania
EFS. Mówił, że wsparcie dla ekonomii społecznej planowane jest przede wszystkim
w Programie Operacyjnym Kapitał Ludzki. Tam mają się również znaleźć pieniądze
na „wsparcie instytucjonalne” organizacji zajmujących się rynkiem pracy.
Sformułowanie tego wprost jako jednego z priorytetów byłoby nowością, tym samym
przeniesieniem części zadań z nieefektywnych pośredniaków do instytucji trzeciego
sektora, które od dawna działają na rzecz zatrudnienia. Na wzmocnienie
instytucjonalne do tej pory pieniędzy nie było. Paweł Chorąży zgadzał się też,
że za obywatelskimi priorytetami w unijnych dokumentach musi iść uproszczenie
procedur. Wydaje
się, że to pierwsza sprawa do pilnowania w najbliższym czasie. Ma być oddany do
konsultacji społecznych pod koniec lutego. Organizatorom konferencji i jej
uczestnikom zależy też szczególnie na szybkim uchwaleniu nowego prawa
spółdzielczego i ustawy o spółdzielniach socjalnych. Konferencję
zorganizowało Partnerstwo na Rzecz Rozwoju "Tu jest praca": Instytut
Polityki Społecznej UW i Krajowa Rada Spółdzielcza. ******** Tekst
powstał w ramach projektu "W poszukiwaniu polskiego modelu ekonomii
społecznej" finansowanego w ramach IW Equal. Ekonomia
społeczna: Rynek to dla nas cudowne miejsce „Mamy z administracją publiczną relacje rynkowe: oferujemy usługi, które sektor publiczny kupuje. Nikt spółdzielniom nie daje pieniędzy po prostu za to, że są”. O włosk |